logo
Sobota, 24 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - 27 niedziela zwykła

Pomnażanie wiary, to lepsza postawa służby
Ks. Leszek Skaliński SDS 2007-10-07
Ha 1,2-3;2,2-4; 2 Tm 1,6-8.13-14; Lk 17,5-10
Zanim apostołowie wyrazili prośbę o przymnożenie im wiary, wcześniej - w tekście poprzedzającym ten fragment - mogliśmy usłyszeć całą naukę o przebaczeniu. Rozumiemy teraz, dlaczego apostołowie kierują do Jezusa swoją prośbę: „Przymnóż nam wiary!” Zrozumieli, że aby móc w pełni żyć ewangelicznym przebaczeniem, koniecznie trzeba otrzymać dar wiary, to znaczy mieć łaskę wiary w Boga bogatego w miłosierdzie, w Boga przebaczenia, w Boga zawsze dającego nam szansę ponownego rozpoczęcia wszystkiego od początku. Innymi słowy, chodzi o wiarę w Boga, którego Jezus objawił na kartach Ewangelii.
 
Wielu z nas z pewnością może zaświadczyć, że we własnym życiu i w życiu innych osób dzieją się cudowne rzeczy, właśnie dlatego, że zaczerpnęli z bogactwa przebaczenia. Co wcale dla nich nie było takie proste i łatwe. W tym sensie przebaczenie jest siłą wiary.
 
Ten rodzaj wiary pozwala nie tylko żyć przebaczeniem, ale również głęboko zrozumieć to, co charakteryzuje prawdziwie chrześcijański styl życia: służbę. Gdy służba braciom jest autentyczna, nie oczekuje się od Boga i ludzi uznania lub wdzięczności. Według Ewangelii służba z nakierowaniem na wdzięczność za jakąś posługę, byłaby niedorzecznością, tak jakby po dniu pracy sługa oczekiwał, że jego pan powie mu: „Pójdź i siądź do stołu”. W relacji służby mamy konkretnie i odgórnie ustalone, kto jest panem, a kto sługą i co do każdego z nich należy.
 
Refleksja na temat służby pozwala nam także przekonać się o tym, że jeśli możemy służyć, to dlatego, że wcześniej ktoś służył nam. Innymi słowy, służba oznacza bycie wdzięcznym za to, co my otrzymaliśmy darmowo. Służenie naszej wspólnocie z wiarą jest może najlepszym sposobem wyrażenia naszej wdzięczności wobec innych za otrzymanie od Boga daru wiary. Prawdziwa formacja wiary chrześcijańskiej koniecznie musi otwierać osoby na gotowość służenia, a służąc nigdy nie możemy zapominać o źródle, z którego wypływa, czyli z wiary, że to Bóg bogaty w miłosierdzie jest podstawą dla niej. To Bóg pierwszy niejako „zasłużył” swoim tchnieniem i mocą na korzyść naszego zaistnienia i dalszego dobrego rozwoju.
 
Poza tym ewangeliczna służba pomaga właściwe patrzeć na nas samych: „Mówcie, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: «Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać»”. Nie oznacza to upokorzenia własnej osoby. Także, zgodnie z Ewangelią, prawdziwa służba pozwala uniknąć popadnięcia w eksponowanie własnej „wszechmocy”. Nasza służba wynika z bliskości z Panem, z pragnienia, by wypełnić to, co Pan, jako dobry, od nas oczekuje. I absolutnie nie jest to wymóg czy kaprys Boga kierowany wobec nas; to jest zachęta do tego, co może być najlepsze dla naszego życia i posługi drugiemu człowiekowi.
 
Widzimy, jak bardzo wiara powiązana jest z pokorną służbą. Nieustanne pomnażanie wiary, to równocześnie głębsze rozumienie, czym tak naprawdę jest służba. Stąd musimy troszczyć się o wzrost wiary, nie odrzucając postawy służby. Dzisiaj za dużo w nas jest ambicji, ważności i doceniania samych siebie w oczach innych i oczekiwanie, by inni nas doceniali.
 
Panie przymnóż nam wiary w dobrą i odpowiednią służbę, godną Ciebie, drugiego człowieka i siebie samych, byśmy nie gubili tego, co ważne. Odsuń od nas pokusę rządzenia i wywyższania się nad innych. Niech świat uczy się wiary w wiernym naśladowaniu Ciebie, który przyszedłeś na świat by służyć, a nie by Tobie służono.
 
Ks. Leszek Skaliński SDS