logo
Czwartek, 04 czerwca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Rok C - Adwent - 1 niedziela

Adwent czas szansy
Ks. Leszek Skaliński SDS 2003-11-30
Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12-4,2; Lk 21,25-28,34-36
Dobrze, że w naszym życiu jest czas Adwentu. Choć jest to głęboki czas liturgiczny, który powinien odbić się szerokim echem w naszym życiu codziennym, to wciąż jego prawdy mało są widoczne w naszej codzienności. Można zauważyć, że współczesny świat, zwłaszcza poprzez konsumpcję, pomija ten czas. Już na początku Adwentu pojawiają się w sklepach: choinki, ozdoby choinkowe, wspaniałe prezenty itd. To tak jakby chciało się przeskoczyć czas Adwentu i od razu wejść w okres Bożego Narodzenia. Wielu ludzi poddaje się biegowi wyznaczonemu przez handel. Wygląda to tak, jakby uczeń z III klasy chciał od razu przeskoczyć do VI, albo kierowca samochodu osobowego od razu przesiadł się i próbował jeździć autobusem. Ślepe poddawanie się takim zabiegom bardzo jest widoczne w naszym życiu wiarą i w naszej codzienności. Braki i zaniedbania z takich „skrótów” są też trudne do nadrobienia.
 
Jednak Pan Bóg nieustannie, delikatnie zwraca nam uwagę na ten czas Adwentu i na to, jak on powinien być przez nas przeżyty. Jakby Pan miał przekonanie, że może w tym roku wielu z nas zrobi duży krok naprzód i odkryje prawdziwą wartość tego czasu. To delikatne i uporczywe przekonywanie można odnaleźć w słowach dzisiejszego pierwszego czytania: „Oto nadchodzą dni, kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu”. My jesteśmy spadkobiercami zapowiedzi obwieszczonej domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu. Głównym tematem tej zapowiedzi jest przyjście na świat Zbawiciela. Choć historycznie ten fakt już się dokonał, to jeszcze wiele brakuje, aby każdy z nas głęboko tę prawdę zrozumiał i umiał ją wprowadzić we własne życie. Więc w Bogu, kolejny raz, jest nadzieja, że może właśnie ten Adwent, stanie się dla wielu z nas pomyślnym wypełnieniem zapowiedzi, czyli głębokim zrozumieniem, przeżyciem i przygotowaniem się na czas Narodzin Jezusa Chrystusa i Jego powtórne przyjście.
 
Św. Paweł w drugim czytaniu zaznacza, że każdy z nas zna sposób postępowania i podobania się Bogu. Przecież każdy z nas wiele wyniósł z religijnego wychowania z domu, z lekcji religii w szkole, czy w salce katechetycznej, z praktyk w naszych parafiach. Adwentowy czas, to wspaniała liturgia Rorat z lampionami, stosowne rekolekcje i postanowienia, które warto poprzedzić odbyciem Sakramentu Pojednania. Zachęcam do korzystania z tego sakramentu w spokojniejszym momencie, a nie tylko w wyznaczonym dniu rekolekcyjnym, bo często - stojąc w długiej kolejce - ryzykujemy, że będziemy potraktowani „mechanicznie”. Choć ten sposób postępowania i przeżywania okresu Adwentu jest nam znany, to tak naprawdę wiele z tych praktyk zaniedbaliśmy. I znowu św. Paweł w swoim Liście zachęca nas, abyśmy się stali doskonalszymi, czyli wykorzystali to, co w nas jest, czego doświadczyliśmy, abyśmy budowali na znanych już od lata praktykach. Jednak nie mogą one stać się praktykami tylko od czasu do czasu. Nie możemy wybierać dla siebie tych jedynie, które uznajemy za „najlepsze”. Należy odkryć doskonałość wszystkich praktyk.
 
Ewangelia dzisiejsza skupia się na obrazie powtórnego przyjścia Jezusa. Z wypowiedzi Jezusa wynika, że zawsze powinniśmy czuwać i być gotowi. Pan daje nam znaki, które nieustannie przypominają o Jego przyjściu, że może teraz przyjdzie. Ilekroć pojawia się Jego znak, może się okazać, że jest to decydująca chwila.
 
Obrazami, jakimi posługuje się Jezus w opisaniu kolejnego Swojego przyjścia, możemy się przerazić. Jednak, kiedy wszystko układa się najgorzej, wtedy winniśmy najmocniej ufać, bo gdy noc jest najciemniejsza, wówczas nagle pojawia się światło. Kiedy dosięgnęliśmy dna rozpaczy, wówczas wszystko się odwraca i jest szansa na nowe życie. To co dotyczy jednego człowieka, dotyczy też świata jako całości. Gdy wszystko wydaje się być stracone, kiedy świat rzeczywiście się wali, wówczas jest ratowany.
 
Kataklizmy, które Jezus zapowiada pokazują nam, jak trudne jest życie. Jezus mówi - bądź gotowy, będzie ciężko. Nie wiemy, ile czasu nam jeszcze zostało. Boimy się, ale nasz nie powinien nas przerażać. Jezus też czuł strach. Pocił się krwawym potem. W  uszach chrześcijanina powinny brzmieć nieustannie słowa: „Żaden włos z głowy waszej nie spadnie...” Dlatego nasz strach, gdyby się pojawił, nie może przerodzić się w panikę. Cokolwiek by się stało, Bóg jest z nami.
 
Rozpoczyna się czas Adwentu, który może nauczyć nas dobrego i mądrego wpatrywania się w kolejne przyjścia Jezusa, to w Betlejem i to przyjście ostateczne. Otwórzmy swoje oczy i serca, by nic z tego czasu nam nie umknęło.
 
Ks. Leszek Skaliński SDS